Mama

Nigdy nie dowiedziałem się, dokąd prowadzą schody, na których nasze matki nie pozwalały nam się bawić. I co kryje piasek w piaskownicy, do której nie pozwalały nam wchodzić. Ani co działo się w mieszkaniach, do których nie pozwalały nam wracać. Continue reading “Mama”

Advertisements

Czekając można coś przeoczyć

W tym barze zawsze była druga w nocy. Bez względu na porę stale było w nim mroczno, czy to z powodu ciemnozielonych zasłon, czy to ludzkich myśli. W zasadzie miało się ciągłe wrażenie, jakby bar właśnie zamykano i przyciszoną muzyką próbowano wyprosić ostatnich gości. Nie byłoby to prostym zadaniem, ponieważ klienci tego lokalu z reguły nie mieli dokąd pójść. Nikt nie trafiał tam przypadkiem, więc każdą nową osobę witano jak stałego bywalca. Powietrze było przesiąknięte zapachem tytoniu, gdyż większość tych bywalców paliła papierosy w desperackiej nadziei ukrycia swojej tożsamości za obłokiem dymu, dowodząc tym samym, że chęć ochrony własnej prywatności może być czasami silniejsza od obawy przed rakiem płuc lub impotencją. W rezultacie wszystko było owiane dymem i nawet czas był zadymiony. Continue reading “Czekając można coś przeoczyć”

Filiżanka

Powiedz mi, co chcesz zrobić.

Kawa wystygła już jakiś czas temu, a on nadal obracał w dłoniach filiżankę, nie upiwszy nawet łyka.

Skąd ja się tu właściwie wziąłem? Dlaczego tu ze wszystkich miejsc? Dlaczego o tej porze ze wszystkich możliwych pór? Dlaczego właśnie ta dłoń jest moją dłonią? To takie śmieszne przecież, siedzieć i trzymać tę filiżankę. A może i nawet trochę smutne.

Słyszysz, powiedz mi, co chcesz z tym zrobić. Continue reading “Filiżanka”

On

– Jest pan w bardzo nieciekawym położeniu. Nie dość, że widzę u Pana syndrom wypalenia, to mam jeszcze wrażenie, że gdyby trochę pogrzebać, to znaleźlibyśmy szereg innych psychopatologii.
– Czego? – Zapytałem szybko.
– Problemów z głową. Albo z mózgiem. Trudno zaczepić to w konkretnym miejscu ludzkiego ciała. Chociaż niektóre psychopatologie…

Continue reading “On”