Jak zabito mnie na 100 sposobów

Nie mogłem znaleźć czapki. Takiej czarnej, wełnianej, w prezencie od mamy. Z wyciętymi na oczy dziurami. W końcu, dając za wygraną, przypomniałem sobie, że nigdy jej nie miałem. Nigdy nie dostałem. I jak zawsze wyszedłem na miasto bez niej. Po swojemu. Teoretycznie – niewidzialny. Continue reading “Jak zabito mnie na 100 sposobów”

Advertisements

Szary koniec jest bliski

Zadajmy sobie ból! – z ulicy dochodził okrzyk zdesperowanych ludzi, u których niedawno zdiagnozowano ostre stadium społecznej niewrażliwości. Od kilku dni można było ich spotkać w różnych częściach miasta, spacerujących grupami i wykrzykujących podobne hasła w nadziei, że fizyczne cierpienie wyleczy ich ułomność. Jak dotąd jednak słowa nikogo nie zraniły, rozczarowując brakiem siły sprawczej. Adela obserwowała to wszystko z wnętrza domu, dobrze ukryta za grubą zasłoną. Dom od zawsze był dla niej bezpiecznym miejscem, w którym mogła się swobodnie bać. Nie rozumiała więc tej potrzeby publicznego przeżywania wszystkiego, gdy to właśnie w ciszy każda obawa była monstrualnych rozmiarów. Continue reading “Szary koniec jest bliski”

Rachunek sumienia

Wiedziała. Wiedziała, że buraczkowa bluza i przetarte trampki to nie będzie odpowiedni strój. Szczęście, że choć posłuchała podszeptu intuicji i założyła najdroższą bluzę, jaką miała w szafie. Gigantyczną metką z ćmą naszytą przy lewym kolcu biodrowym obsikała sobie terytorium. Na tyle, na ile to konieczne, żeby mogła zrobić to, po co tam przyszła. Continue reading “Rachunek sumienia”

Sygnał to my

„Będziemy zawsze razem. Ty i ja, tylko ty i ja, na zawsze” – tak mówiły słowa natarczywej piosenki, która zapewne stworzona została by podreperować budżet jednego z tych zaćpanych hipisów, którzy żyją tylko po to by czerpać z życia to, co najlepsze, albo przekraczać granice tego świata w przekonaniu, że zyskają kontakt z szalonym katharsis, które to dopiero umożliwi im kontakt z „czymś ponad” – co, tym razem, będzie milczeć, ale jak najbardziej warte jest zarzyganych butów.

Continue reading “Sygnał to my”