Drugie

„Królicza nora” – głosił napis starego, drewnianego szyldu. Zapomniany bar przy Placu Solnym, schowany pomiędzy straganami z kwiatami, odnalazłem przypadkiem, błąkając się w jego pobliżu kilka minut po północy. Czekałem na Wycieczkę. Continue reading “Drugie”

Advertisements

Chaos to czyjś porządek

Rodzina Szarzyńskich była zbiorem barwnych postaci. Każda z nich miała własne wyobrażenie na temat normalności. Ich długa historia ekscentrycznych zachowań, które zaledwie czasami przypominały patologię, sprawiała, że czuli się bezpiecznie jedynie w swoim gronie. Tam wszystkie zasady były im doskonale znane, natomiast jakikolwiek przejaw czegoś, co powszechnie było uważane za zdrowe potęgował ich poczucie niepewności. Jednocześnie okazywali wielki szacunek dla tradycji przekazując te wzorce postępowania z pokolenia na pokolenie. Współczesna rodzina Szarzyńskich składała się z dwóch sióstr i trzech braci, którym – pomimo naturalnego utrudnienia w postaci liczebności i długiej już listy przodków – udało się nadać indywidualny rys własnym dziwactwom. Continue reading “Chaos to czyjś porządek”

Do Najważniejszej

15 lat układałam w głowie ten list. Układałam go słowo po słowie, przecinek po przecinku, myśl po myśli. Układałam go w każdej sekundzie każdego dnia, jednocześnie nie układając go wcale. Myślałam o nim, jednocześnie nie myśląc – myśli tej bojąc się bardziej niż pustki niemyślenia. Myśli, która przez cały ten czas kiełkowała, zaciekle napierając ku górze, żeby przebić ochronną skorupę. Czasem już tuż tuż, już niemal była na powierzchni. Już czułam jej ostry zapach, a gdybym się dobrze przyjrzała, zobaczyłabym w szczelinie pomarszczone listki zaciśnięte w mikroskopijną piąstkę – zaciśnięte z całą niemożliwą siłą desperackiej walki o przetrwanie. To zdumiewające, choć i piękne zarazem, ileż życia może być w myśli o śmierci. Continue reading “Do Najważniejszej”

Wiedza niemal bezużyteczna

Drodzy słuchacze! W dzisiejszym odcinku postaramy się przybliżyć tajniki pisania listów. Cykl rozpoczęty trzy tygodnie temu, który nazwaliśmy przewrotnie „Wiedza Niemal Bezużyteczna” w zamierzeniu służyć ma do propagowania ciekawych i nie zawsze istotnych wątków, powiązanych ze sobą luźno i nielogicznie. Obok mnie siedzi mój gość, którego tożsamość pozostanie dla Was nieznana. Na użytek dzisiejszego odcinka będę nazywać go Obywatelem.

Continue reading “Wiedza niemal bezużyteczna”